Xianghu - ulubione miejsce w Hangzhou

人山人海 - ten chiński idiom, który oznacza dosłownie "góra ludzi, morze ludzi" świetnie opisuje każde turystyczne miejsce w Chinach, szczególnie w wakacje. Nie wiem jak wy, ale ja nienawidzę przeciskania się przez tłumy turystów, żeby po takiej walce zobaczyć kawałek jakiegoś budynku. Dlatego moje ulubione miejsca w Hangzhou były tymi, gdzie byłam... sama. Tak właśnie! I dziś chcę podzielić się z wami jednym z takich miejsc.

Xianghu to drugie wielkie jezioro w Hanzghou (najbardziej znane jest oczywiście Xihu, czyli Jezioro Zachodnie), które raczej nie jest popularnym celem podróży, ale stało się jednym z moich ulubionych miejsc na całym świecie. Mimo ogromnego, zadbanego terenu, pięknych herbaciarni i pobliskich kurortów, podczas moich dwóch wycieczek dookoła Xianghu byłam prawie sama. 


Za co kocham Xianghu? Po pierwsze - za ciszę i spokój. Jezioro to znajduje się na obrzeżach miasta i nie ma tam dużego ruchu. Można tam dojechać metrem do stacji Xianghu, a następnie przesiąść się w podmiejski autobus kosztujący zawrotną sumę 1 yuana. Dookoła jest naprawdę dużo zieleni i górskich szczytów, a tereny przeznaczone do spacerowania i zwiedzania są tak ogromne, że garstka turystów, która codziennie tam przyjeżdża, po prostu się gubi i jest wręcz niezauważalna. I co najważniejsze - brak tu wielkich, głośnych wycieczek z megafonami i innymi hałasującymi sprzętami!


Ale to nie wszystko! Xianghu otoczone jest górami, a na niektórych szczytach ukryte są dodatkowe "niespodzianki". Ja po wejściu na randomowy szlak znalazłam przecudną buddyjską świątynię! Była otwarta i nie uwierzycie, ale tam również byłam praktycznie sama (no... był tam też przemiły pan policjant, który zrobił mi zdjęcia przy bramie). Dopiero po powrocie do domu odkryłam, że wspięłam się na górę Chengshan, którą w Okresie Wiosen i Jesieni (770 - 481 r.p.n.e) król Goujian z dynastii Yue wybrał sobie na swój garnizon. Współczuję wspinającym się żołnierzom oraz ich koniom, które zostały upamiętnione rzeźbami przy swoim ulubionym wodopoju, bo ledwo tam wlazłam, a jeśli miałabym dźwigać jeszcze zbroję... A król Goujian właśnie w takim terenie pokonał króla Fuchai z dynastii Wu, odzyskując tym samym swoją ojczyznę.   


Słyszałam, że niedaleko znajduje się także muzeum Kuahuqiao, w którym znajdziecie najstarszy kajak na świecie, najstarszy lakierowany łuk, najstarszy słój na zioła w Chinach i tak dalej i tak dalej. Podobno to właśnie Xianghu jest kolebką cywilizacji prowincji Zhejiang, która prosperowała tam, uwaga, 8 tysięcy lat temu!! O muzeum dowiedziałam się niestety za późno, ale jeśli interesujecie się tematem i będziecie niedaleko, to może jest to miejsce warte odwiedzenia.

Zdjęcia nie oddają uroku pokazu - mój aparat nie był w stanie złapać ostrości :(

A jeśli słyszeliście o słynnym wodnym pokazie, z którego znane jest West Lake (Xihu), to powinien was zainteresować pokaz na Xianghu! Kosztuje jedynie 10 yuanów, a w cenie tej dostaniecie masę występów na żywo - od śpiewu przez akrobacje aż po operę Yue, a wszystko to z przepięknymi wodnymi formacjami i kolorowymi iluminacjami w tle. Nie ma żadnych kolejek, a widownia jest raczej średnich rozmiarów, więc spokojnie zajmiecie jakieś dobre miejsce. Powiem wam szczerze, że było to najlepiej wydane 10 yuanów w całym moim życiu, szczególnie, że strasznie chciałam zobaczyć operę Yue. Jest to drugi najpopularniejszy gatunek opery w Chinach i w przeciwieństwie do pekińskiej to kobiety grają w niej zarówno męskie, jak i żeńskie role!


Czy jest coś, czego nie ma przy Xianghu? Sklepów z wodą, więc warto wziąć ją ze sobą, bo naprawdę będzie wam potrzebna. Poza tym drobnym mankamentem jest to idealne miejsce dla osób, które kochają spacery, naturę i ciekawe historie, a jednocześnie nienawidzą tłumów i nie chcą przeciskać się przez setki hałasujących wycieczek. Ale pewnie nie spodoba się osobom, które szybko się męczą i nie chcą spędzać całego dnia na wspinaczkach i podróży metrem oraz autobusem. Sami zdecydujcie, czy jest to wizyta warta poświęcenia dużej ilości czasu i energii :) Ja strasznie tęsknię i na pewno chcę odwiedzić to miejsce jeszcze raz!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Hangzhou - Niebo na Ziemi